koszty i czas
ile wydamy i w jakim czasie?
Co mnie pcha do jazdy motocyklem? Napiszę krótko: spotkanie z drugim człowiekiem, przygoda, nieznane i dziecięca ciekawość. Pytanie o czas i koszty w odniesieniu do jakiejkolwiek pasji oparte jest na klasyfikacji naszego systemu wartości. Są dla nas rzeczy ważne i ważniejsze…
Ile czasu jesteś
w stanie "oddać"?
Wówczas Twoje życie to jedna, wielka podróż… i to dosłownie.
Są tacy ludzie, którzy żyją z podróżowania… Kręcą filmy, piszą książki i poradniki, sprzedają zdjęcia, udzielają wywiadów, czy prowadzą spotkania podróżnicze. Często zarabiają również na reklamowaniu danej marki.
A przede wszystkim dzielą się nie tylko relacją z pięknego świata, ale swoim życiem i przemyśleniami.
Na podróże motocyklowe małe i duże można poświęcać wolną chwilę. Może nie każdą, bo człowieka interesuje i ciekawi wiele innych rzeczy.
Ja osobiście należę właśnie do tej grupy.
W życiu jest wiele osób, spraw, rzeczy ważnych. Podróże motocyklowe to dla mnie hobby – piękny dar do życia… Talent, który otrzymałam i chcę się nim dzielić, jadąc z Maryją w kierunku Nieba. Realizować swoją pasję, nie tracąc czasu na ziemi…
Podróże motocyklowe dają możliwość spotkania na szlaku Boga i odkrywania samego siebie. Dla mnie są świetnym lekarstwem leczącym moje słabości, wady i uczącym jak iść w stronę Życia… tego wiecznego.
Podróże wokół komina, na krótkich dystansach również są pasjonujące. Zwłaszcza dla osób mających rodzinę, czy wiele spraw na głowie. Wówczas nie da się wygospodarować dużo czasu, aby wybrać się gdzieś dalej.
Krótki wyjazd poza miasto stanowić może świetny sposób na odreagowanie całego tygodnia i oderwanie się choć na chwilę od pogmatwanych myśli: co? jak? kiedy?
Często motocykliści jeżdżą do i z pracy. Znam takich pozytywnych wariatów, którzy w sezonie (patrz: kwiecień-listopad) codziennie dojeżdżają do pracy na dwóch kółkach. I wtedy nieważne jest czy akurat pada, czy świeci słońce.
Natomiast po skończonej pracy mając wolną chwilę często wsiadają na swój sprzęt, którym przyjechali i wyruszają po okolicy lub zamykają się w garażu majsterkując przy motocyklu.
Ostatnią grupę stanowią ludzie, którzy kochają wspólne podróżowanie. Samotne podróże nie są dla nich. Wskakują na szlak tylko wtedy, kiedy chociaż jedna osoba ma w tym samym czasie wolne i chce jechać.
Całkowicie ich rozumiem w grupie dużo przyjemniej się podróżuje.
Warto podzielić się z kimś pasją i spędzonym czasem, aby później zyskać przeżycia i wspólne wspomnienia.
***
W tej grupie są i tacy, którzy muszą liczyć się ze zdaniem drugiego człowieka. Z jednej strony chcemy jechać… z drugiej bliska nam osoba, martwiąc się najchętniej nie puszczałaby nas z domu. Pamiętaj, zarówno dla Ciebie, jak i dla niej/niego są to trudne sytuacje.
porozmawiajmy o kosztach…
Na każdą pasję człowiek może wydać krocie… nie mówiąc już o motoryzacyjnej, w której podstawowy sprzęt nie ma wartości znaczka pocztowego. A przecież każde hobby jest dodatkiem do naszego życia, czymś ponad podstawowe nasze potrzeby, jak: rodzina, jedzenie, czy spanie. Pomimo to realizujemy nasze marzenia… po co? Aby przez to docierać do drugiego człowieka, zmieniając jego i nasze życie.
Dzięki motocyklom poznałam i nadal poznaję tylu wspaniałych ludzi, którzy wiele mnie uczą… nie tylko mechaniki, ale i życia.
jak to kim się stajesz osiągając je.
rodzaje kosztów
KOSZTY PODSTAWOWE:
Nie da się zrealizować marzenia jazdy na motocyklu bez posiadania dwukołowca. Wybierając motocykl (czy to nowy czy używany) należy kierować się zasadą zapewnienia bezpieczeństwa.
Jeśli chcesz rozpocząć jazdę motocyklem powinieneś wziąć pod uwagę: swoje uprawnienia, umiejętności, stan techniczny zakupowanej maszyny, własne upodobania i finanse.
Powiem wprost – głupotą jest dla mnie kupowanie 1000L przez osobę, która nie ma prawda jazdy, a jedyny kontakt z dwoma kółkami odbywała się na rowerze czy motorynce. Natomiast, maszynę kupuje tylko dlatego, że mu się podoba i dzięki niej może podbudować swoje „ego”.
Jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie: Jaki motocykl kupić?
Warto zajrzeć TUTAJ.
Ubrania motocyklowe i kaski nie należą do tanich – zwłaszcza te, które mają za zadanie chronić nasze ciało, a nie tylko ładnie wyglądać i podkreślać naszą sylwetkę.
Jeśli chodzi o ubrania to nie należy bagatelizować tego wydatku. W końcu to, jakie mamy ubranie ma ogromne znaczenie przy ewentualnym wypadku. Nie trzeba obrazować jak wygląda kurtka jeansowa, a jak kurtka z protektorami po takim samym zdarzeniu.
Ta sama zasada tyczy się kasku.
Bezpiecznie,
a nie niegrzecznie
Nie dajcie się ponieść fantazji pt. „wiatr we włosach”,
bo takie podejście może skończyć się dla Was na cmentarzu.
Jakie ubranie i kask kupić?
Na co zwrócić uwagę?
Najlepiej wejść na stronę TUTAJ.
Jeśli posiadamy już motocykl i odpowiednie ubranie to warto zaznajomić się z kosztami eksploatacji i serwisu maszyny.
Każda maszyna na starcie posiada kartę pojazdu, książkę serwisową oraz instrukcję odnośnie użytkowania pojazdu. Dobrze, jeśli przy zakupie używanego sprzętu otrzymujemy takie dokumenty. Jednak w praktyce jest tak, że musimy zadowolić się książką serwisową i kartą pojazdu. Natomiast, jeśli chodzi o instrukcję to najczęściej musimy poszukać informacji na własną rękę. Każdy pojazd ma inne wymagania… różne wymagane płyny, czy odmienne podejście do jego konserwacji (np. w przypadku wału kardana możemy zapomnieć o smarowaniu, czy wymianie łańcucha).
Z uwagi na fakt, że każdy motocykl jest inny to nie rzucę Wam dokładnej kwoty serwisu i konserwacji.
Na pewno musicie wiedzieć, że:
- wydatki na paliwo będą miłym zaskoczeniem lub okrutną rzeczywistością – wszystko zależy od sposobu jazdy i długości pokonywanych tras,
- kupując nowy motocykl po pierwszych 1000 km odbywa się pierwszy płatny przegląd gwarancyjny. Jest to podyktowane tym, że wyjeżdżamy nowym sprzętem i należy szybko sprawdzić, czy wszystko w nim działa poprawnie,
- w przypadku posiadania łańcucha to średnio po 600km lub po ulewie, czy wizycie w myjni musimy liczyć się z jego smarowaniem (w 2020 r. koszt 400ml smaru kosztował ok. 30 zł),
- cykliczne przeglądy: przeprowadzamy co pewną ilość km, która zależy od konkretnej maszyny. Średnio co 12 000 km spodziewajmy przeglądu podstawowego;
Natomiast, średnio co 24 000 km robiony jest przegląd rozszerzony – zatem nie zdziwmy się, że wówczas cena będzie wyższa, - sezonowa wymiana oleju: niezależnie od tego czy musimy zrobić przegląd, czy nie to zachęcam do sezonowej wymiany oleju i ewentualnie filtru paliwa. I tutaj mamy do czynienia z dwoma szkołami: można przeprowadzić te czynności po zakończeniu lub na początku sezonu,
- wymiany zużytych części: to tylko kwestia czasu… a kiedy to nastąpi? Wszystko zależy od tego ile i jak jeździmy. Najczęściej spotkacie się z wymianą opon, klocków hamulcowych i łańcucha,
- ubezpieczenie: na całe szczęście nie musicie wykupywać wszystkich pakietów. Obowiązkowym jest OC. Natomiast, AC przydaje się w razie wypadku. Reszta ubezpieczeń zależy od nas samych. Miłym rozwiązaniem, które obowiązuje w Polsce jest możliwość rozłożenia na raty płatności ubezpieczenia i ubezpieczyciel nie może Wam odmówić wybrania takiej opcji. Jednak należy to wyrazić przy wykupie, gdyż firmy które Wam go udzielają chętniej „przytulą” od razu całość płatności.
- pozostałe: tutaj mieści się cały worek, z którym możemy się spotkać… bo chociażby coś się popsuje.
Jeśli chodzi o sprawy związane z serwisem czy konserwacją poruszam na blog’u, w dziale „GARAŻ”.
Właśnie na tym salony i sklepy motocyklowe nieźle zarabiają. Tak naprawdę jest to worek bez dna… Na czołowej liście akcesoriów i części motocyklowych znajdują się potrzebne rzeczy (jak np. smar do łańcucha, opony i łańcuch wymieniane), ale im dalej tym zaczyna się „gadżetomania”. I niektórzy nawet nie orientują się, kiedy w nią wpadają. Nagle okazuje się, że ktoś nie pojedzie w podróż bez podświetlenia nóżki bocznej, czy uchwytu na kubek. Oczywiście są gadżety, które podnoszą komfort/bezpieczeństwo jazdy i naprawdę warto je kupić (np. gmole, czy handbary). Jednak pamiętajcie, gadżety nie mogą stać się rzeczami niezbędnymi w podróży… bo za chwilę nie dość, że zbankrutujecie to będziecie wyglądać jak obładowany, gruby wielbłąd w mieście, w którym możecie kupić to, co wozicie ze sobą.
Co warto kupić?
Ja zakupując akcesoria motocyklowe, patrzę w swój portfel i zadaje sobie dwa pytania: „czy to jest mi potrzebne?” oraz „czy to zabiera mi dodatkowe miejsce w podróży?„
Oczywiście, jeśli chodzi o części eksploatacyjne to bez dwóch zdań należy o nie dbać i w pierwszej kolejności kupować. Po co ci jakiś gadżet, jeśli opony masz łyse?
Wszystko uzależnione jest tutaj od stworzenia w sobie właściwej hierarchii potrzeb.
Najpierw bezpieczeństwo,
później wygoda lub/i wygląd.
Kwestie niezbędnych eksploatacyjnych akcesorów poruszam na blog’u, w dziale: „GARAŻ”. Warto poczytać i wybrać to, co jest niezbędne. A jak zostanie pieniędzy to zakupić wygodne i pasujące nam gadżety.
***
KOSZTY DODATKOWE:
Wybierając się w podróż należy mieć na stanie odpowiedni sprzęt. Głównie chodzi tutaj o strefę gastronomiczno-noclegową.
Wielkość sprzętu ściśle uzależniona jest od miejsca, do którego się wybieramy i czasu przebywania w podróży.
Im bliżej wyjeżdżam tym ten ekwipunek jest mniejszy.
W dalsze trasy najczęściej zabierany jest:
- W części noclegowej: namiot, śpiwór, materac do spania.
- W części gastronomicznej: przenośna kuchenka, gaz, garnki, sztućce turystyczne.
- Pozostałe: ubranie przeciwdeszczowe, preparat na komary i kleszcze, które w tamtym roku dały mi się bardzo we znaki.
Tak naprawdę sami musimy określić, co nam będzie potrzebne. Każda podróż jest w inne miejsce i ma różny charakter. Na przykład gdybym jechała w stronę Skandynawii do powyższej listy na pewno dodałabym zupki liofilizowane (z uwagi na wysokie ceny w tym regionie).
W podróży mogą nas również dosięgnąć koszty przejazdu autostradami, promami, czy opłaty lokalne. A na pewno dosięgną nas koszty wyżywienia, które możemy ograniczyć najczęściej poprzez gotowanie samemu.
Do całości wydatków należy doliczyć również bilety wstępu do ewentualnych atrakcji, które będziemy chcieli zwiedzić.
Całości wydatków dopełniają inspiracje. Przy spotkaniu z innymi motocyklistami, czy w czasie naszego własnego doświadczenia odkrywamy, że czegoś potrzebujemy.
U mnie tak było np. z zakupem urządzenia mierzącego ciśnienie w oponach. W
sumie to gadżet, bez którego można się obejść; z
drugiej strony – dla osoby, która w jednym sezonie miała wbite gwoździe, trzykrotnie kołkowała oponę i później musiała często na stacji sprawdzać czy ma ciśnienie taki zakup okazuje się dość ważny (na równi z podręcznym zestawem do kołkowania opon).
Acha… na pytanie, które mi zadaje wiele osób, czy na kołkowanych oponach da się objechać daleką podróż? Odpowiem – na pewno da się pokonać trasę: południowa Grecja – Polska.
Wybaczcie, ale konkretnych cen Wam nie podam… z dwóch powodów:
1. Ceny są jak pogoda – zmieniają się dość szybko.
2. Każdy ma inne kryteria potrzeb. Dla jednego zakup motocykla używanego jest nie do pomyślenia i woli więcej wydać na nowy sprzęt z posiadaną gwarancją. Dla innego zakup kufrów to wydatek zbyt kosztowny i wolą wybrać tańsze rozwiązanie kupując torby turystyczne. Zatem, nie da się wstrzelić idealnie w potrzeby każdego i zrobić dokładną wycenę.
Oddanie się Maryi
33-dniowe rekolekcje oddania się Jezusowi przez Maryję na podstawie „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” według św. Ludwika Grignon de Montfort.
Zobacz więcej
Oddanie 33 – rekolekcje przygotowujące do aktu oddania Maryi
33-dniowe rekolekcje oddania się Jezusowi przez Maryję na podstawie „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” według św. Ludwika Grignon de Montfort.
Zobacz więcej